Czy wykonawca robót może uzyskać zezwolenie na zajęcie pasa drogowego?

Po paru latach wątpliwości za dominujący w aktualnym orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego należy przyjąć pogląd prawny, zgodnie z którym nie tylko inwestor może uzyskać zezwalanie na zajęcie pasa drogowego w celu prowadzenia robót (tak np. wyrok NSA z 15.04.2016 r., sygn. akt II GSK 2393/14).

W ocenie Sądu nie ulega wątpliwości, że przepis art. 40 ustawy o drogach publicznych nie zawiera wypowiedzi na temat podmiotów legitymowanych do uzyskania takiego zezwolenia.

Prowadzenie robót w pasie drogowym w celu zrealizowania inwestycji (np. wodociągu, gazociągu, sieci telekomunikacyjnych) inwestor może powierzyć wykonawcy. Niewątpliwie wykonawca prowadzi wówczas roboty na rzecz inwestora i może w tym celu zajmować pas drogowy w ramach zezwolenia udzielonego inwestorowi. Wykonawca jest jednak odrębnym od inwestora podmiotem prawa, posiadającym w związku z wykonaniem inwestycji również własne interesy, wynikające z umowy o wykonanie robót budowlanych. Realizacja tych interesów jest warunkowana uzyskaniem zezwolenia na zajęcie pasa drogowego. Jeżeli zatem inwestor nie ubiegał się o zezwolenie na prowadzenie robót w pasie drogowym, może o nie wystąpić wykonawca.

Sąd również słusznie wskazuje, że w pewnych okolicznościach zezwolenie na zajęcie pasa drogowego w celu prowadzenia robót w pasie drogowym może być wydane na rzecz podwykonawcy. Podwykonawca będzie legitymowany jako strona w takiej sprawie, jeżeli zajęcie przez niego pasa drogowego w celu wykonania robót zleconych mu przez wykonawcę będzie wykraczało poza zakres zezwolenia na zajęcie pasa drogowego uzyskanego przez inwestora lub wykonawcę albo też inwestor i wykonawca nie ubiegali się w ogóle o zezwolenie na zajęcie pasa drogowego w celu prowadzenia robót w pasie drogowym.

Czy samorządy mogą finansować budowę dróg krajowych?

W obecnym stanie prawnym kwestia ta budzi poważne wątpliwości po stronie samorządów, Regionalnych Izb Obrachunkowych i ekspertów z zakresu prawa finansów publicznych.

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa dostrzegło problem i przystąpiło do prac nad projektem ustawy o zmianie ustawy o drogach publicznych oraz ustawy o finansowaniu infrastruktury transportu lądowego (link).

Mój komentarz do projektowanej zmiany można przeczytać na łamach portalu Rynek Infrastruktury.
Zapraszam do lektury: http://www.rynekinfrastruktury.pl/wiadomosci/doprecyzowanie-regul-finansowej-partycypacji-moze-byc-dla-samorzadow-korzystne-54670.html

Zieleń przydrożna, czyli jaka?

Zieleń przydrożna została zdefiniowana przez ustawodawcę w art. 4 pkt 20 o drogach publicznych i oznacza roślinność umieszczoną w pasie drogowym, mającą na celu w szczególności ochronę użytkowników drogi przed oślepianiem przez pojazdy nadjeżdżające z kierunku przeciwnego, ochronę drogi przed zawiewaniem i zaśnieżaniem, ochronę przyległego terenu przed nadmiernym hałasem, zanieczyszczeniem powietrza, wody i gleby. Roślinność przydrożna to zatem roślinność znajdująca się w granicach pasa drogowego drogi publicznej.

Utrzymywanie zieleni przydrożnej, w tym sadzenie i usuwanie drzew oraz krzewów, należy do zarządcy drogi (art. 20 pkt 16 udp). Warto pamiętać, że zgodnie z ustawą o ochronie przyrody usunięcie drzewa lub krzewu z terenu nieruchomości może nastąpić po uzyskaniu zezwolenia. Co do zasady zezwolenie takie wydaje wójt, burmistrz albo prezydent miasta, przy czym zezwolenie na usunięcie drzewa w pasie drogowym drogi publicznej, z wyłączeniem obcych gatunków topoli, wydaje się po uzgodnieniu z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska.

Za usunięcie drzew lub krzewów, które zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego, nie pobiera się opłaty.

Zmiana zarządcy drogi, a dotychczasowe decyzje administracyjne

Artykuł 16 § 1 kodeksu postępowania administracyjnego stanowi, że decyzje, od których nie służy odwołanie w administracyjnym toku instancji lub wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, są ostateczne. Uchylenie lub zmiana takich decyzji, stwierdzenie ich nieważności oraz wznowienie postępowania może nastąpić tylko w przypadkach przewidzianych w kodeksie lub ustawach szczególnych. Zgodnie przyjmuje się, że przepis ten ustanawia ogólną zasadę trwałości ostatecznych decyzji administracyjnych.

Wynikająca z mocy prawa zmiana zarządcy drogi związana ze zmianą kategorii drogi publicznej (art. 10 ust. 5 i nast. udp), pozostaje bez wpływu na byt prawny decyzji administracyjnych wydanych przez organ dotychczas właściwy do załatwienia spraw związanych z zarządzaniem daną drogą publiczną.

Dotychczasowe decyzje nadal funkcjonują w obrocie prawnym kształtując na zasadach w nich określonych prawa i obowiązki ich adresatów. W związku ze zmianą właściwości organu nie zachodzi potrzeba ponownego kształtowania (zmiany lub uchylenia) treści stosunku administracyjnoprawnego, który został już ukształtowany ostateczną decyzją administracyjną. Takie rozwiązanie pozostaje w zgodzie z zasadą bezpieczeństwa i pewności obrotu prawnego oraz zapewnia realizację wyżej wskazanej zasady trwałości ostatecznych decyzji administracyjnych.

O zmianach kategorii drogi pisałem we wpisie: Istotna zmiana w zaliczaniu dróg publicznych do nowej kategorii

Czy każda droga to ulica?

Ustawa o drogach publicznych definiuje pojęcie ulicy jako „drogę na terenie zabudowy lub przeznaczonym do zabudowy zgodnie z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, w której ciągu może być zlokalizowane torowisko tramwajowe”. W rozumieniu ustawy nie każda droga jest więc ulicą. O tym czy dana droga jest ulicą decyduje jej położenie.

Teren zabudowy

Pojęcie „terenu zabudowy” nie zostało zdefiniowane w ustawie o drogach publicznych. Nie należy jednak utożsamiać tego pojęcia z „obszarem zabudowanym w rozumieniu Prawa o ruchu drogowym, to jest z obszarem oznaczonym odpowiednimi znakami drogowymi (znak D-42 i D-43).

Przez teren zabudowy rozumie się teren leżący w otoczeniu drogi, na którym dominują obszary o miejskich zasadach zagospodarowania, wymagające urządzeń infrastruktury technicznej. Natomiast teren przeznaczony do zabudowy to obszary przeznaczone pod takie zagospodarowanie w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Za teren przeznaczony do zabudowy należy uznać także obszar przeznaczony pod zabudowę o cechach miejskich w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu (decyzja WZ) lub w decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego. Definicję terenu zabudowy wprowadza § 3 pkt 2 rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie.

Ustawodawca używa pojęcia „teren zabudowy” także w art. 43 ust. 1 udp (szerzej we wpisie: w jakiej odległości od drogi można zbudować dom lub postawić reklamę).

Ustawowe rozumienie pojęcia „ulica” zbliżone jest zatem do jego powszechnego rozumienia, czyli do „drogi położonej w mieście”.

Zjazd z drogi publicznej a miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego

W przesyłanych do mnie wiadomościach powtarza się pytanie czy zarządca drogi rozpatrując wniosek o wydanie zezwolenia na lokalizację zjazdu jest związany treścią obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Pomimo istnienia pewnych rozbieżności w tej kwestii, należy przyjąć, że plan miejscowy nie może zobowiązywać zarządcy drogi do podjęcia określonego rozstrzygnięcia w sprawie wniosku strony.

Zgodnie z art. 29 ust. 1 ustawy o drogach publicznych „Budowa lub przebudowa zjazdu należy do właściciela lub użytkownika nieruchomości przyległych do drogi, po uzyskaniu, w drodze decyzji administracyjnej, zezwolenia zarządcy drogi na lokalizację zjazdu lub przebudowę zjazdu”.

Przepisy ustawy o drogach publicznych (w tym art. 29 ust. 1) stanowią regulację szczególną w stosunku do przepisów ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, a przewidziane w niej instytucje i środki prawne realizują odmienne cele i zadania. Podkreślenia wymaga, że podstawy ograniczeń uznania administracyjnego zarządcy drogi w sprawach lokalizacji zjazdów nie mogą stanowić przepisy prawa z zakresu zagospodarowania i ładu przestrzennego.

Związanie zarządcy drogi treścią planu miejscowego co do obsługi komunikacyjnej określonych terenów, w tym możliwości lokalizacji nowych zjazdów z drogi publicznej, skutkowałoby bezprzedmiotowością regulacji art. 29 ustawy o drogach publicznych i wydawanych na podstawie tego przepisu decyzji administracyjnych. Sytuacja taka oznaczałaby również niedopuszczalne przesunięcie ustawowych kompetencji z zarządcy drogi na organ właściwy do uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

W przedmiotowej kwestii jednoznaczne stanowisko wyraził Naczelny Sąd Administracyjny stwierdzając wprost, że zapisy planu miejscowego nie mogą przesądzać o możliwości lokalizacji zjazdów” (wyrok z 18.11.2014 r.; I OSK 624/13).

Kara pieniężna za zajęcie pasa drogowego

Zajęcie pasa drogowego na cele niezwiązane z budową, przebudową, remontem, utrzymaniem i ochroną dróg wymaga uzyskania zezwolenia zarządcy drogi wydawanego w drodze decyzji administracyjnej. Zezwolenie wymagane jest dla (art. 40 ust. 2 udp):

  • prowadzenia robót w pasie drogowym
  • umieszczania w pasie drogowym urządzeń infrastruktury technicznej niezwiązanych z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu drogowego
  • umieszczania w pasie drogowym obiektów budowlanych niezwiązanych z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu drogowego oraz reklam
  • zajęcia pasa drogowego na prawach wyłączności w celach innych niż wymienione powyżej.

Co do zasady za zajęcie pasa drogowego pobiera się opłatę (art. 40 ust. 3). W przepisach art. 40 ust. 4 do 11 udp ustawodawca wskazał sposób obliczania opłaty, w zależności od celu w jakim dokonuje się zajęcia pasa drogowego. Wysokość opłaty zależy także od tego jakiej kategorii drogi publicznej dotyczy zajęcie (różne stawki jednostkowe).

Obowiązek uzyskania zezwolenia nie znajduje zastosowania w przypadku zawarcia umowy, o której mowa w art. 22 ust. 2, 2a lub 2c udp (szerzej we wpisie: Czy można wydzierżawić nieruchomość położoną w pasie drogowym?).

Co się dzieje w przypadku zajęcia pasa drogowego bez zezwolenia?

Zarządca drogi jest w takim przypadku zobowiązany wymierzyć w drodze decyzji administracyjnej karę pieniężną w wysokości 10-krotności opłaty naliczanej z tytułu zajęcie pasa drogowego (art. 40 ust. 12).

Kara pieniężna jest wymierzana za zajęcie pasa drogowego:

  • bez zezwolenia zarządcy drogi lub bez zawarcia umowy, o której mowa w art. 22 udp
  • z przekroczeniem terminu zajęcia określonego w zezwoleniu zarządcy drogi lub w umowie
  • o powierzchni większej niż określona w zezwoleniu zarządcy drogi lub w umowie.

Termin zapłaty kary pieniężnej wynosi 14 dni od dnia, w którym decyzja ustalająca jej wysokość stała się ostateczna.

W orzecznictwie podkreśla się, że w przypadku stwierdzenia zajęcia pasa bez zezwolenia na zarządcy drogi spoczywa obowiązek wymierzenia kary pieniężnej niezależnie od motywów, jakimi kierował się zajmujący pas drogowy, od jego sytuacji osobistej i materialnej oraz niezależnie od tego czy miał on świadomość, że na zajęcie pasa drogowego powinien mieć zezwolenie. Odpowiedzialność ta w ocenie sądów administracyjnych ma charakter zobiektywizowany, a ustawową przesłanką nałożenia kary pieniężnej jest faktyczne zajęcie pasa drogowego.

Z uwagi na poważne konsekwencje finansowe, jakie grożą w przypadku bezprawnego naruszenia pasa drogowego, w dalszych wpisach na blogu postaram się nakreślić sposoby obrony przed niezasadnym nałożeniem kary pieniężnej za zajęcie pasa drogowego. Dotychczasowa praktyka zawodowa pokazuje, że już na etapie postępowania administracyjnego prowadzonego przez zarządcę drogi konieczne jest podjęcie odpowiednich czynności prawnych i faktycznych.

Utwardzenie drogi wewnętrznej

W przesyłanych do mnie wiadomościach pojawia się pytanie czy na utwardzenie drogi potrzebne jest pozwolenie na budowę lub zgłoszenie.

Zgodnie z art. 29 ust. 2 pkt 5 Prawa budowlanego pozwolenia na budowę nie wymaga wykonywanie robót budowlanych polegających na utwardzeniu powierzchni gruntu na działkach budowlanych. Od 28 czerwca 2015 r. treść przepisu art. 30 ust. 1 pkt 2 Prawa budowlanego wskazuje, że wykonanie takich robót nie wymaga również zgłoszenia właściwemu organowi.  Warto dodać, że w jednym z orzeczeń Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że art. 29 ust. 2 pkt 5 PrBud „nie zawiera w swej treści jakichkolwiek ograniczeń – ani co do powierzchni utwardzonej, ani w jaki sposób ma być wykonane utwardzenie działki, ani tym bardzie, jakim celom może ono służyć” (wyrok z dnia 30 października 2014 r., VII SA/Wa 885/14; LEX nr 1549385).

Proszę mieć jednak na uwadze, że utwardzenie powierzchni gruntu może prowadzić do naruszenia panujących stosunków wodnych.

Aktualizacja:

W ślad za kolejnymi pytaniami wyjaśniam, że przepisy Prawa budowlanego nie zawierają definicji działki budowlanej. Taka definicja została wskazana w ustawie z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, która stanowi w art. 2 pkt 12, że przez działkę budowlaną należy rozumieć nieruchomość gruntową lub działkę gruntu, której wielkość, cechy geometryczne, dostęp do drogi publicznej oraz wyposażenie w urządzenia infrastruktury technicznej spełniają wymogi realizacji obiektów budowlanych wynikające z odrębnych przepisów i aktów prawa miejscowego.  Nadmienić można, że podobne rozumienie tego pojęcia znajduje się w ustawie z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami, gdzie przyjęto, że przez działkę budowlaną należy rozumieć zabudowaną działkę gruntu, której wielkość, cechy geometryczne, dostęp do drogi publicznej oraz wyposażenie w urządzenia infrastruktury technicznej umożliwiają prawidłowe i racjonalne korzystanie z budynków i urządzeń położonych na tej działce.

Ważny wyrok:

Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 17 maja 2016 r. (sygn. akt II OSK 1678/15) stwierdził:
Przede wszystkim zauważyć trzeba, iż zgodnie z ogólną regułą wyrażoną w art. 28 ust. 1 Prawa budowlanego: „Roboty budowlane można rozpocząć jedynie na podstawie decyzji o pozwoleniu na budowę, z zastrzeżeniem art. 29-31”. W przepisie art. 29 wymieniono, jakie obiekty i roboty budowlane zostały zwolnione z tego obowiązku, w tym wskazano na roboty budowlane, polegające na „utwardzeniu powierzchni gruntów na działkach budowlanych” (art. 29 ust. 2 pkt 5 Prawa budowlanego). Zakres tych robót, wymienionych na zasadzie wyjątku, nie może być jednak interpretowany rozszerzająco (zasada exceptiones non sunt extendendae), jak czyni to Sąd pierwszej instancji. Odnosić się on musi ściśle po pierwsze: do utwardzenia powierzchni gruntów i po drugie: do robót na działkach budowlanych.
Analizując pierwszą z ww. kwestii, zauważy trzeba, jak zwracano uwagę w orzecznictwie, iż przepis art. 29 ust. 2 pkt 5 Prawa budowlanego nie zawiera żadnych ograniczeń podmiotowych ani przedmiotowych. Z jego brzmienia nie wynika, na czym ma polegać utwardzenie powierzchni gruntu, czy też jakim celom może służyć wykonanie takich robót budowlanych i jakie może być przeznaczenie docelowe tak utwardzonej powierzchni. Wykonanie utwardzenia powierzchni gruntu działki budowlanej i przeznaczenie tak utwardzonego terenu może, zatem być różne, ale roboty budowlane wykonywane na podstawie analizowanego przepisu nie powinny doprowadzić do powstania obiektu budowlanego wymagającego uzyskania pozwolenia na budowę (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 lutego 2001 sygn. akt IV SA 10/99; z dnia 16 grudnia 2002 r. sygn. akt SA/Rz 2123/00, wyrok z dnia 3 czerwca 2003 r. sygn. akt II SA/Kr 1741/01, i z dnia 1 kwietnia 2009 r. sygn. akt II OSK 462/08).
O tym, czy nie zostanie przekroczony zakres regulacji z art. 29 ust. 2 pkt 5 Prawa budowlanego może też decydować sposób użytkowania i przeznaczenie terenu utwardzonego w oparciu o zgłoszenie. Sytuacje, w których jest wymagane pozwolenie na budowę, a kiedy tylko zgłoszenie, w istocie wynikają z rozumienia pojęć „budowy” i „robót budowlanych” zdefiniowanych w art. 3 pkt 6 i 7 Prawa budowlanego oraz z brzmienia art. 29 ust. 1 i 2 Prawa budowlanego. W pojęciu robót budowlanych mieści się między innymi budowa, przez którą należy rozumieć wykonywanie obiektu budowlanego w określonym miejscu, a także odbudowę, rozbudowę, nadbudowę obiektu budowlanego. Tym samym każde roboty budowlane, jeżeli nie są to prace polegające na przebudowie, montażu, remoncie lub rozbiórce obiektu budowlanego w efekcie końcowym muszą prowadzić do wykonania obiektu budowlanego w określonym miejscu, bo taki jest cel prowadzenia robót budowlanych. W pewnym zakresie wyłączone spod powyższej reguły mogą być jedynie urządzenia budowlane, bo tak stanowi art. 3 pkt 9 Prawa budowlanego oraz roboty budowlane wymienione w ust. 2 art. 29 Prawa budowlanego (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 listopada 2012 r. sygn. akt II OSK 1283/11).
Utwardzenie powierzchni gruntu na działkach budowlanych, o którym mowa w art. 29 ust. 2 pkt 5 Prawa budowlanego w orzecznictwie najczęściej jest zaliczane do urządzeń budowlanych (art. 3 pkt 9), a więc urządzeń technicznych związanych z innym obiektem budowlanym, zapewniającym możliwość użytkowania tego obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 lutego 2002 r. sygn. akt SA/Bk 1416/01 – orzeczenia dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, pod adresem: orzeczenia.nsa.gov.pl). Stosowana kwalifikacja zawsze jednak musi uwzględniać okoliczności konkretnej sprawy, a te w niniejszej zasadnie wzbudziły wątpliwości organów administracji architektoniczno – budowlanej. Przyjęte wymiary zamierzonego utwardzenia (szerokość 12 m i długość 454,4 m), a także sposób jego wykonania (podniesienie i utwardzenie terenu) słusznie doprowadziły organy do konkluzji, iż inwestor zamierza wybudować drogę wewnętrzną. Ta z kolei jako obiekt liniowy stanowi budowlę (art. 3 pkt 3 i 3a Prawa budowlanego), którego realizacja wymaga uzyskania pozwolenia na budowę (art. 3 pkt 7 i 6 w związku z art. 28 ust. 1 Prawa budowlanego) i nie została zwolniona z obowiązku jego uzyskania w art. 29 Prawa budowlanego.
Po drugie, stwierdzić trzeba, iż w okolicznościach niniejszej sprawy zamierzone roboty budowlane nie zostaną wykonane na działce budowlanej, czego wyraźnie wymaga przepis art. 29 ust. 2 pkt 5 Prawa budowlanego, ale na działce rolnej. Przeznaczenie przedmiotowej działki o pow. ponad 4 ha w ewidencji gruntów jako działki rolnej zasadniczo wyłączyło możliwość zastosowania w odniesieniu do planowanej inwestycji art. 29 ust. 2 pkt 5 Prawa budowlanego.
 

Czy można zaliczyć do dróg publicznych drogę niespełniającą warunków technicznych?

Przedstawiona kwestia jest od lat sporna w orzecznictwie sądów administracyjnych.

W wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 października 2000 r. (III SA 1432/99) wskazano: „Drogą publiczną jest droga zaliczona na podstawie ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych do jednej z kategorii dróg, z której może korzystać każdy, zgodnie z jej przeznaczeniem. Ustawodawca dzieli drogi publiczne ze względu na ich funkcje na drogi krajowe, wojewódzkie, powiatowe i gminne. Każda z tych kategorii dróg publicznych winna spełniać określone parametry techniczne oraz warunki formalne, prawne, tzn. zaliczenie do danej kategorii dróg winno nastąpić w formie przewidzianej prawem – tj. w formie uchwały. W przypadku dróg gminnych, a więc dróg o znaczeniu lokalnym, zaliczenie do kategorii dróg gminnych następuje w drodze uchwały rady gminy po zasięgnięciu opinii właściwego zarządu powiatu (art. 7 ust. 2 cyt. ustawy). Konstatując należy stwierdzić, iż o tym, czy dana droga jest drogą publiczną, stanowią względy techniczne i prawne. Brak jednego z tych elementów powoduje zaliczenie drogi do dróg wewnętrznych (art. 8 ust. 1 cyt. ustawy)”. Na powyższe rozstrzygnięcie powołano się m.in. w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 listopada 2006 r. (I OSK 128/06).

W kolejnych orzeczeniach sądy odeszły od powyższego zapatrywania i stanęły na stanowisku, że kryterium zaliczenia drogi do dróg gminnych nie stanowią warunki techniczne, jaki powinna odpowiadać droga klasy gminnej. Dlatego za drogę gminą może zostać uznana droga, która nie odpowiada warunkom stawianym tej kategorii dróg przez przepisy rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (tak też P. Zaborniak [w:] Komentarz do ustawy o drogach publicznych, k. do art. 7, LexisNexis 2010).

Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 22 lutego 2006 r. (I OSK 1381/05) stwierdził, że „skorzystanie przez radę gminy z uprawnienia do zaliczenia drogi do kategorii dróg gminnych, nie jest uzależnione od spełnienia przez nią warunków technicznych określonych w rozporządzeniu Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich sytuowanie (Dz. U. Nr 43, poz. 430 ze zm.)”. W orzeczeniu tym zakwestionowano również przywołany na wstępie wyrok z 20.10.2000 r., wskazując, że przepisy rozporządzenia o warunkach technicznych są „przepisami wykonawczymi do prawa budowlanego i mają zastosowanie tylko do budowy drogi publicznej”, oraz, że wyrok ten dotyczył innego problemu prawnego, tj. szczegółowych zasad wprowadzania opłat za parkowanie pojazdów samochodowych na drogach publicznych.

Powyższe stanowisko potwierdzono w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 1 października 2009 r. (II SA/Bk 297/09) oraz w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 marca 2009 r. (I OSK 1289/08). Polecam lekturę zwłaszcza drugiego ze wskazanych orzeczeń ponieważ strony przedstawiły w toku sprawy ciekawą argumentację.

Wydawało się, że druga z opisanych powyżej interpretacji (jako potwierdzona przez kolejne orzeczenia i doktrynę) wpisze się w ramy ugruntowanej linii orzeczniczej, jednak w zeszłym roku Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 9 września 2014 r. (I OSK 457/14) zawarł następujące stwierdzenie: „Warunkiem takiego zaliczenia (*do jednej z kategorii dróg publicznych – przyp. autora jest droga w ujęciu art. 4 pkt 2 ustawy o drogach publicznych. By drogę zaliczyć do jednej z kategorii dróg publicznych określonych w art. 2 ust. 1 ustawy o drogach publicznych, droga ta musi najpierw spełniać ustawowe kryterium uznania jej za budowlę. Nie ulega wątpliwości, że nadanie kategorii drogi publicznej może dotyczyć tylko takiego obiektu budowlanego, który został już wybudowany – po uzyskaniu przez nią prawnie określonych warunków techniczno-użytkowych, do której droga ma być zaliczona„. Pogląd ten został powtórzony w orzeczeniu NSA z tego samego dnia (I OSK 551/14) wraz z powołaniem się na pogląd przedstawicieli doktryny prawa (M. Wolanin w: J. Jaworski, A. Prusaczek, A. Tułodziecki, M. Wolanin, Ustawa o gospodarce nieruchomościami. Komentarz, C.H. Beck 2013, s. 68, nb 13) oraz wskazując na treść przepisów art. 1 i 5–7 w zw. z art. 4 pkt 2 ustawy o drogach publicznych. Zapatrywanie takie przedstawia też M. Wolanin w wyżej wskazanym komentarzu (s. 51, 53, nb 17).

Podsumowując należy powtórzyć, że przedstawiona kwestia pozostaje sporna, jednak w mojej ocenie względy celowościowe przemawiają za koniecznością spełniania odpowiednich warunków technicznych przez drogę, która ma zostać zaliczona do kategorii dróg publicznych. Zapraszam do dyskusji 🙂

Szkoda całkowita pojazdu

wpis w: odszkodowania | 2

Obowiązujące przepisy wprost nie definiują pojęcia szkody całkowitej. Pojęcie to wywodzi się z wieloletniej praktyki ubezpieczeniowej. Przyjmuje się, że przesłanką wystąpienia szkody całkowitej jest nieopłacalność naprawy. Określenie progu opłacalności naprawy zależne jest od rodzaju ubezpieczenia, z którego szkoda jest likwidowana (OC – ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej; AC – ubezpieczenie autocasco).

W przypadku obowiązkowego ubezpieczenia OC ze szkodą całkowitą mamy do czynienia, gdy koszt napraw przekracza 100 % wartość pojazdu sprzed szkody. Natomiast przy ubezpieczeniu AC, które zawierane jest dobrowolnie, to umowa z ubezpieczycielem określa próg opłacalności naprawy. Zwykle przy ubezpieczeniu autocasco próg opłacalności naprawy ustalany jest na poziomie 70 %.

Oznacza to, że jeżeli koszt naprawy przekracza 70% wartości pojazdu w stanie nieuszkodzonym, to szkoda traktowana jest jako całkowita i likwidowana zostaje zgodnie z postanowieniami umowy dotyczącymi szkody całkowitej. Zasadniczo odszkodowanie w takim przypadku ustala się poprzez pomniejszenie wartości pojazdu w stanie nieuszkodzonym o wartość pojazdu po zdarzeniu wyrządzającym szkodę (wartość wraku, pozostałości).

W zakresie teoretycznym warto zapoznać się z artykułem Bartłomieja Chmielowca „Praktyczne problemy związane z kwalifikacją szkody jako szkody całkowitej i podejmowane w tym zakresie działania Rzecznika Ubezpieczonych”, który ukazał się w Monitorze Ubezpieczeniowym nr 41 z marca 2010 r. Artykuł ten dostępny jest również za pośrednictwem strony internetowej Rzecznika Ubezpieczonych.

Nieprawidłowa wycena ubezpieczyciela

Często kalkulacje naprawy, które otrzymujemy od zakładów ubezpieczeń odbiegają od rzeczywistych kosztów naprawy samochodu. Co robić, gdy zawyżona kalkulacja sprawia, że nasz przypadek zostaje zakwalifikowany jako szkoda całkowita, a nam zależy na naprawie samochodu?

W takich sytuacjach warto zlecić wybranemu przez siebie rzeczoznawcy sporządzenie dodatkowego kosztorysu naprawy samochodu. Możemy także poprosić o weryfikację kosztorysu sporządzonego na zlecenie ubezpieczyciela. Jeżeli nowy kosztorys wskazywał będzie, że koszt naprawy jest niższy niż 70% (ubezpieczenie AC) lub 100% (OC) wartości samochodu przed szkodą, to powinniśmy wystąpić do ubezpieczyciela o zweryfikowanie wysokości przyznanego odszkodowania. Przy ubezpieczeniach AC należy mieć jednak na uwadze, że umowy ubezpieczeniowe mogą wskazywać według jakich zasad należy obliczać szacunkowe koszty naprawy.

W przypadku podtrzymania przez ubezpieczyciela niekorzystnego dla nas stanowiska pozostaje skierować sprawę na drogę postępowania sądowego. Moja dotychczasowa praktyka i sukcesy w procesach z ubezpieczycielami wskazują, że twierdzenia ubezpieczycieli o wystąpieniu szkody całkowitej często nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistych lub prawidłowo oszacowanych kosztach naprawy samochodu. Warto dodać, że od ubezpieczyciela możemy dochodzić także zwrotu kosztów sporządzenia dodatkowej ekspertyzy.

1 2 3